Wyobraź sobie kilkaset kilogramów zlodowaciałego śniegu, który nagle odrywa się od połaci i z ogromnym pędem zsuwa się prosto na maskę zaparkowanego samochodu lub przed drzwi wejściowe. Zmiażdżone rynny to często najmniejszy i najtańszy problem. Jako specjaliści przypominamy: prawidłowo dobrane zabezpieczenia przeciwśniegowe to nie zbędny wydatek, ale inwestycja w absolutne bezpieczeństwo. Zobacz, jak skutecznie ujarzmić zimę na swoim dachu.
Nie istnieje jeden uniwersalny system do każdego budynku. Inaczej zabezpieczymy stromy dach z gładkiej blachy na rąbek, a inaczej dom z chropowatą dachówką betonową. W naszej ofercie mamy systemy, które nie zawodzą podczas najcięższych zim:
Najpopularniejsze i najbardziej uniwersalne rozwiązanie. Płotki (często nazywane drabinkami) tworzą fizyczną barierę, która zatrzymuje zsuwające się masy śniegu blisko okapu dachu. Pozwalają śniegowi powoli topnieć i spływać do rynien w postaci wody.
System oparty na dwóch lub trzech rzędach grubościennych rur miedzianych, aluminiowych lub stalowych. To rozwiązanie zarezerwowane dla dużych połaci o stromym nachyleniu oraz nowoczesnych dachów na rąbek stojący.
Niewielkie, punktowe elementy montowane asymetrycznie (na mijankę) na całej płaszczyźnie dachu. Ich zadaniem nie jest zatrzymanie lawiny, ale rozbicie dużej zasp i tafli lodu na małe, nieszkodliwe kawałki, zanim te nabiorą prędkości.
Częstym błędem jest kupowanie "uniwersalnych" wsporników. Aby system zadziałał i nie wyrwał Ci dziury w pokryciu podczas odwilży, wspornik musi być idealnie dopasowany do profilu Twojej blachodachówki lub zamka dachówki ceramicznej. Systemy muszą też być zamontowane we właściwych rozstawach, często opartych o dodatkową łatę wzmacniającą pod pokryciem.